sobota, 21 marca 2015

http://louandmilaa.blogspot.com/2015/03/maybe-live-long-or-maybe-die-young.html Hejka misie chciałabym zachęcić was do czytania tego oto bloga! Dziewczyny które go piszą są przesypatyczne. Piszą na różne ciekawe tematy i na pewno znajdziecie ttam coś dla siebie! xx

Hejka!

Niestety nie jest to już pierwszy rozdział… mam do was prośbę! Jeśli czytacie bloga kliknijce proszę w ankiecie " tak " ponieważ chcę wiedzieć ile osób ma zamiar czytać. Wiem, że nie każdy ma czas komentować, a komentarze, liczba odwiedzin i każde kliknięcie " tak " batdzo motywuje nas do dalszego pisania! xx

piątek, 20 marca 2015

Prolog-just Need Somebody To Love

*Narrator*
To był piątek. Nie był to zbyt miły dzień dla siedmnioletniego Justin'a. Bowiem rodzice wyparli się tego biednego chłopczyka i trafił on do domu dziecka w Londynie. Siedział właśnie w swoim pokoju. Był niewielki. Dwa łóżka, na tym obok niego siedziała jakaś dziewczynka w ciemnych włosach. Nie wiedział jeszcze jak ma na imię. Nawet go to nie interesowało. Był pewien jednego-nie chce tutaj zostać. Nie przyjmował do siebie tego, że spędzi tutaj resztę swojego dzieciństwa. Wyglądał przez okno. Widok jaki tam zastał opisywał jego obecny nastrój. Było bardzo pochmurnie, padał deszcz. Chłopiec płakał. Płakał jego łzy spływały po policzkach tworząc ścieżkę, która kończyła się przy podbródku stamtąd łzy kapały na parapet. Nagle usłyszał straszny hałas. Był to grzmot. Juss strasznie bał się burzy. Kiedyś jego mama zawsze go przytulała i mówiła żeby się nie bał. Teraz siedział tutaj sam w śród obcych ludzi. Do pokoju wszedła jakaś niewysoka blondynka z przyklejonym uśmiechem na twarzy.
-Hej Justin jak się czujesz?-nie odpowiedział. Odsunął się od niej. Kiedy kobieta wyciągnęła ręcę w jego stronę podniósł swoje w obronnym geście bojąc się, że ta pani może mieć złe intencje. Na jej twarzy wymalowało się niezadowolenie.
-Jeśli nie chcesz rozmawiać w takim razie zostawiam Cię samym z Miley.-powiedziała nieprzyjemnym tonem.
-Miley?-szepnął. Justin zrozumiał, że chodziło jej o dziewczynkę, która siedzi na łóżku obok niego wpatrując się w jego twarz od dłuższego czasu.
-Mama zawsze powtarzała, że chłopacy nigdy nie płaczą. Dlaczego płaczesz?-nie usłyszała odpowiedzi.-pierwszy dzień zawsze jest trudny. Powiedziała zakrywając się kołdrą i odwracając plecami do niego. Zasnęła. Chłopiec także czuł się już zmęczony ciągłym płaczem i podążył w jej ślady.


Tak oto jestem z prologiem, mam nadzieję, że się wam podoba i zachęci was do czytania! Liczę na komentarze są dla nas bardzo dużą motywacją! Z chęcią pposłucham waszej opinni. Następny rozdział doda Olcia. Miłego wieczoru xx

Notka Powitalna!

Hejka witam was skarby wy moje! Jestem Magda i wraz z moją koleżanką z twitter'a Olą prowadzić będę to opowiadanie pt. " Somebody To Love " :D Nie mogę wam zbyt dużo powiedzieć, musicie cierpliwie czekać na Prolog, ale to opowiadanie jest o Justinie Bieberze i Miley Cyrus. I na pewno jest inne niż wszystkie, które jak dotąd czytaliście! Rozdziały będziemy starały się dodawać systematycznie. Za wszelkie błędy z góry przepraszam, ponieważ miałam ostatnio przerwę w pisaniu opowiadań! Ustaliłyśmy, że rozdziały będziemy dodawać na zmianę. Raz aj, raz Ola. Mamy nadzieję, że to opowiadanie przypadnie wam do gustu. Do zobaczenia przy prologu!